niusy



20.12.2010

Rok 2010.

Zima

Początek zimy, niespodziewany wyjazd do Gniezna. Mróz i snieg o tej porze roku nie dziwi. Zaskakujące targowsko w centrum miasta ale najciekawsza z całej starówki jest zdecydowanie Archikatedra Gnieźnieńska - o godz. 6 rano nikogo tu nie ma - można kontemplować tę niezwykłą architekturę w ciszy.

Czeski Plzen wita mnie zdemolowanym choć pięknym dworcem. To, co się przezeń przewija jest jeszcze ciekawsze - są tu stada rozmaitych czeskich lokomotyw, których nigdzie indziej się nie spotka. Trafiają się też lokomotywy z Niemiec. Za to słynny browar Pilsner jest tak ogromny, że zajmuje spokojnie ćwierć miasta. Prawdziwe czeskie piwo z Plzna smakuje zupełnie inaczej niż to sprzedawane u nas:(

Plzen - zdewastowany dworzec od tyłu

Jesenik to ponad pół metra śniegu i 11 stopni mrozu - czyż może być coś piękniejszego niż prawdziwa , śnieżna zima na małej kolejowej stacji w górach?:D

Brejlovec 754-029 rozcina zaspy

Kladno to jedna z brzydszych miejscowości w Czechach, spośród tych, które miałem okazję odwiedzić. Jest to sypialnia Pragi, mnóstwo supermarketów, zakładów, fabryczek, jest elektrownia, a wszystko to w nabierającym kolorów, gigantycznym blokowisku...Niesamowite są okoliczne drogi, pokryte sporą warstwą śniegu, obudowane zaspami - jazda tędy to prawdziwa przygoda, bo nigdy nie wiadomo, gdzie pod sniegiem jest lód:)

Kladno z góry

Usti nad Labem także do piękności nie należy, mimo położenia całkiem ciekawego z geograficznego punktu widzenia. Udaje mi się znaleźć niezwykły hotelik w dzielnicy Strekov - przy ruchliwej ulicy; jest tani a jego właściciel mógłby bez problemu stać się bohaterem niejednego horroru - mimo to uchodzę z życiem:) Usti to jeden z największych węzłow kolejowych w północnych Czechach i to chyba jedyny atut tego miejsca. Chociaż.. jest tu podobno dość niezła galeria sztuki współczesnej.

Berlin - mimo mrozów i wichur - cudowny, jak zawsze. Śliskie chodniki; Piwo w kolejce S-Bahn; -17 okazuje się całkiem przyjazną temperaturą gdy człowiek się spieszy:D Kosmiczne galerie i wystawy; dobre ciuchy w świetnych cenach; Mnóstwo pociągów; Po prostu bosko!

Berlin - Zoo

Roztopy

Żilina to miasto z wyjątkowymi widokami z poziomu stacji kolejowej - od strony północnej widać wysoką górę z domkami letniskowymi, które sprawiają wrażenie slamsów. Z kolei od zachodu rozciąga się piękna panorama Tatr...I jeszcze piwo - Smadny mnich - powszechnie dostępna prawdziwa słowacka delikatność:)

Chyba już wiosna...

Jeden z najbardziej urokliwch zakątków środkowej Słowacji - Banska Bystrica. Starówka iście kosmiczna. Miejska galeria sztuki jest niewiele mniejsza od naszej Zachęty. Cudowna góra ponad miastem kusi na tyle mocno, że wspinam się na sam jej szczyt. Eksplozja zieleni - ilość jej odcieni przyprawia o zawrót głowy...Pagórki rozkwitające zielenią wyglądają, jak makieta małego kolejarza...

Banska Bystrica - rezerwat Nizke Tatry

Ustka - smak flądry z przyportowego baru - tylko tutaj! - rewelacja!. Niezwykła wieża obserwacyjna w Orzechowie; Darłowo - port sporo większy niż Ustka, można obserwować obróbkę ryb świeżo złowionych! Słupsk - świetny bar mleczny na głownej alei nadal działa i ciągle jest pysznie!

Obróbka ryb w Darłowie

Ingolstadt - miasto, które jest kolebką Audi. Dużo Turków, dobry kebab i tanie jedzenie; Ogromna ilość pociągów kontenerowych, niestety równie dużo piekielnie szybkich i brzydkich ekspresów ICE;

Muzealna lokomotywa 103-245 w zastępstwie uszkodzonej jednostki wjeżdża do Ingolstadt

Munchen - osobowa stacja kolejowa o 36 torach - można dziennie zrobić tu kilkanaście kilometrów. Niezwykłe kościoły; Zatrważająca ilość turystów z rosyjskim akcentem...Chyba wolę Berlin.

Ceske Budejovice - tego nigdy za wiele - świeży Budvar prosto z browaru; do tego niespodzianka - najlepsze słodkie piwo świata - malinowy Hruby Rohozec - czy ktoś to kiedyś pił? To jest miłość od pierwszego zwilżenia ust:)

Lato

Mlada Boleslav - to z kolei rodzime miasto Skody. Piękna starówka i liczne pagóry wzbogacające krajobraz i poprawiające kondycję piechura:) Bliskość Czeskiego Raju - iście bajkowe okolice; Znakomite jedzenie w małych, lokalnych knajpkach w okolicznych miejscowościach, pyszne mięsa choć trochę mi tu brakuje warzyw...Ale za to co za piwo - Krusovice, Policka, Krakonos, Hruby Rohozec, Svijany - jedzcie i pijcie:)

Po czesku - pecene koleno czyli golonka, tutaj z grilla drzewnego

Allgau - niezwykle zielony kawałek południowych Niemiec. Lokomotywy z silnikami diesla rozwijające 140 km/h, niektóre nawet starsze ode mnie;) Piwa wszelkiej maści, na które narzekać nie można.

Lausanne - mój szwajcarski debiut. Lac Leman - w tym jeziorze są łyski, perkozy, kaczki a przy odrobinie szczęścia nawet czaple można spotkać; Woda i kilka warstw coraz wyższych gór. Kosmicznie drogie hot-dogi i pyszne czekolady; Cudowne 40-letnie lokomotywy i szybkie trolejbusy...

Pociąg na szlaku Lausanne - Villeneuve

Montreaux - turystyczne miasteczko, niedaleko od Villeneuve; Z jednej strony Alpy, z drugiej palmy rosnące na brzegu jeziora. Strome podjazdy dla wyjątkowo wysportowanych pociagów:)

Kurort Montreaux

Nove Zamky to zdecydowanie najbrzydsze słowackie miasto. Tutaj piękne są tylko Brejlovce i Laminatki - urocze lokomotywy. Nawet piwa tu nie polecam.

Brejlovce w lokomotywowni Nove Zamky

Budapest - dwa kultowe dworce kolejowe - Keleti i Nyugati; Kiepska zupa gulaszowa w dworcowej knajpie na Keleti; Masa rozkopanych ulic; Dobre, tanie wino, że o tokaju nie wspomnę:)

Bratislava - na głównym dworcu odwieczny brud; Nigdy nie jedzcie megaburgera w peronowych budkach - jest zrobiony z paskudnej, panierowanej kiełabachy - pfuj! Za to widok z pokoju mam przecudny - panorama miasta z dworcem na pierwszym planie, w tle rafineria ropy naftowej Petrzalka - świetny dodatek do Zlatego Bazanta po pracowitym dniu;)

Widok na Bratysławę z hotelowego okna

Plesivec - Środkowe południe Słowacji - ani szczególnie tanio ani pięknie ale jak to czasami na Słowacji bywa - najciekawsze są tu pociągi - tylko i wyłącznie stare, czechosłowackie spalinowe maszyny; Przyjaciele z kolejowej stacji - Fafik i Funia; Niezwykły kamieniołom w Slavcu.

Slavec jaskyna - stacja u stóp kamieniołomu

Przyjaciele wiernie towarzyszący mi na stacji i nie tylko- Fafik (bliżej) i Funia

Jesień

Czeski Sumperk - ten smak pstrągów z grilla zapamiętam na długo, zapach tez, bo mieszkam nad kuchnią:D Piękna, górska okolica z duża ilością kolejowych ciekawostek.

Pribyslav - malutka miejscowość ale duża przyjemność - piękna starówka i pyszne, tanie jedzenie i picie:)

Havlickuv Brod - największe w Czechach skupisko panków, co na stacji widać wyraźnie; Także największe skupisko Laminatek - kto chce zobaczyć więcej niż jedną - niech przyjeżdża!

Laminatki czekają na wolną drogę - Havlickuv Brod

Garbatka - powrót do przeszłości...

Budynek stacji kolejowej w Garbatce

Starachowice - brzydactwo jakich mało, za to są tu jedne z najstarszych w Polsce autobusów, nadal czynne. Ciężarówek Star już niestety tu nie produkują:(

Białystok - jak zwykle ciekawe wystawy; Wyremontowana stacja ma swój urok, który jest skutecznie niwelowany przez nadmiar tablic, ogłoszeń i reklam...Kiszka ziemniaczana smaczna i zdrowa:) Browar Dojlidy.

Łowicz - na ważnym szlaku komunikacyjnym Warszawa - Berlin - tu można spotkać najszybsze polskie lokomotywy Taurus / Husarz, v max=230 km/h.

i znów idzie zima - zachód słońca nad Łowiczem...